Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Czy miłość jest czymś, co przychodzi… czy czymś, co bywa zauważane?

Obraz
Co jeśli nie uczysz się miłości… tylko przypominasz sobie, jak ją czuć? Jak jest naprawdę… kiedy niczego nie zakładam? Czasem wydaje się, że coś w nas się zamknęło. Jakbyśmy oddaliły się od czegoś ważnego. Jakby miłość była gdzieś dalej — poza nami. Ale co, jeśli to tylko wrażenie? Co, jeśli nie ma żadnej drogi „do niej”? Co, jeśli nie ma nic do odzyskania? 🤔 A jedynie coś do ponownego poczucia. Zmarznięte ciało nie wskakuje od razu do gorącej wody. Bo to boli. Oczy, które długo były w ciemności, nie otwierają się od razu na pełne światło. Bo to oślepia. Ciało potrzebuje czasu. Nie dlatego, że jest „oporne”. Tylko dlatego, że jest mądre. Może z miłością jest podobnie. Może to nie jest coś, co trzeba „otworzyć” jednym ruchem. Może to nie jest coś, co trzeba „zrozumieć”. Może to jest coś, do czego ciało…   powoli się dostraja? Nie poprzez wysiłek. Nie poprzez zmianę siebie. Nie poprzez naprawę. Tylko poprzez: odrobinę więcej czucia, odrobinę mniej zamknięcia, jeden spokojniejszy odd...